Świętojańskie wideo

Teatr na nowe czasy: Komuna//Warszawa, Paradise Now? Remix Living Theatre

Wiedżmin w Teatrze Muzycznym w Gdyni: fragment próby medialnej

Śpiewający Aktorzy 2017: Katarzyna Kurdej, Dziwny jest ten świat

Barbara Krafftówna W Gdańsku

Notre Dame de Paris w Teatrze Muzycznym w Gdyni: Czas katedr




Nasz autor

obrazek

Mariusz A. Roman
(ostatnie artykuły autora)

Urodzony w 1969 roku, politolog, specjalizujący się w samorządzie terytorialnym, ukończył również studia podyplomowe na ...

Po proteście "Nie dla torturowania kobiet" w Sopocie

Opublikowano: 04.04.2016r.

Relacja z akcji protestacyjnej w Sopocie. Materiał nadesłany przez Organizatorów.
3 kwietnia demonstrowaliśmy w całej Polsce przeciw barbarzyńskiej ustawie zakazującej przerywania ciąży, która – jeśli zostanie wprowadzona – pozwoli na torturowanie kobiet w majestacie prawa.

Jeśli ustawa wejdzie w życie, zgwałcone dziewczyny będą zmuszane do rodzenia. Kobiety będą musiały rodzić niezdolne do samodzielnego życia dzieci tylko po to, by patrzeć, jak przez kilka minut umierają w męczarniach. Przy szpitalnych łóżkach kobiet, które stracą ciążę, pojawią się policjant i prokurator, żeby dochodzić, czy nie doprowadziły do poronienia celowo. Nie pozwolimy, by Jarosław Kaczyński i Beata Szydło skazali na to Polki.

Demonstracja odbyła się również w Trójmieście – w Sopocie na Placu Konstytucji 3 maja. Według szacunków policji było na niej około tysiąca osób. Przemawiały m.in Paulina Ślusarczyk, Ewa Gromada z zarządu gdańskiego Partii Razem i Krzysztof Adamski z zarządu gdyńskiego. Mówiliśmy o osobistych tragediach kobiet, które spowodowałaby represyjna ustawa, i o tym, jak bardzo uderzyłaby przede wszystkim w niezamożne Polki. Ofiarami nowej ustawy padną kobiety, które już wcześniej stały się ofiarami gwałtów, ponieważ będą zmuszone rodzić dzieci swoich oprawców. Zwracaliśmy też uwagę, że nawet dotychczasowy „kompromis aborcyjny” w rzeczywistości nie działał, ponieważ środowiska fundamentalistów religijnych od lat skutecznie sabotują możliwość dokonywania nawet tych legalnych w świetle obecnego prawa aborcji. Autorzy projektu mówią o obronie życia, a tak naprawdę życie kobiet mają za nic i to, co proponują jest skazywaniem kobiet na cierpieniem, które nie ma nic wspólnego z macierzyństwem, jeśli nieodwracalne uszkodzenie płodu prowadzi do śmierci dziecka zaraz po porodzie. Demonstrujący mieli ze sobą wieszaki – symbol podziemia aborcyjnego i zagrożenia dla życia i zdrowia kobiet, jakie niosą nielegalne, chałupnicze aborcje dokonywane z desperacji.

Pojawiła się również kilkunastoosobowa kontrdemonstracja środowisk pro-life, z transparentamim.in. ze zdjęciem Adolfa Hitlera. Nieproszeni goście, choć głośni, nie byli jednak w stanie zagłuszyć setek kobiet i mężczyzn występujących w obronie prawa kobiet do zdrowia, bezpieczeństwa i godności.

 

Barbara Brzezicka
Rzeczniczka prasowa Razem na Pomorzu

 

Materiał nadesłany

 

Od Redakcji

 

Zapraszamy ugrupowania społeczne i polityczne do informowania o swej aktywności.