Świętojańskie wideo

Teatr na nowe czasy: Komuna//Warszawa, Paradise Now? Remix Living Theatre

Wiedżmin w Teatrze Muzycznym w Gdyni: fragment próby medialnej

Śpiewający Aktorzy 2017: Katarzyna Kurdej, Dziwny jest ten świat

Barbara Krafftówna W Gdańsku

Notre Dame de Paris w Teatrze Muzycznym w Gdyni: Czas katedr




Nasz autor

obrazek

Zygmunt Pałasz
(ostatnie artykuły autora)

Isć trzeba - więc trzeba nam isć do nieba lub piekla bram....

Amerykański regres

Opublikowano: 26.06.2012r.

W cišgu trzech najgorszych lat kryzysu ekonomicznego Stany Zjednoczone cofnęły się do poziomu sprzed dwóch dekad pod względem zamożnoœci klasy œredniej.

 

 
Jak informuje Wyborcza.biz, opublikowany niedawno raport Systemu Rezerw Federalnych, czyli centralnego banku USA, naœwietla kwestię skutków kryzysu ekonomicznego w Stanach. Z raportu wynika, że trzy najgorsze lata kryzysu zubożyły przeciętnš rodzinę z amerykańskiej klasy œredniej o 40 proc. życiowego dorobku (ze 126 tys. dolarów w 2007 r. do 77 tys. dolarów w 2010 r.). Oznacza to, że pod względem finansowym cofnęła się ona do poziomu z 1992 r. (z uwzględnieniem inflacji). Głównym powodem tej sytuacji jest krach na rynku nieruchomoœci, który sprawił, że większoœć domów, zazwyczaj kupowanych w Ameryce na kredyt, drastycznie straciła na wartoœci.
 
Wraz z cenami domów malały też, choć w wolniejszym tempie, pensje. Roczne zarobki przeciętnych Amerykanów w latach 2007-2010 uległy zmniejszeniu o niemal 8 proc. (z 49,6 tys. dolarów do 45,8 tys.).
 
Jako przeciętnš rozumie się w raporcie Fed rodzinę znajdujšcš się w samym œrodku drabiny społecznej – bogatszš niż połowa najbiedniejszych Amerykanów i biedniejszš niż połowa najbogatszych Amerykanów. Klasa œrednia jest postrzegana jako główna ofiara kryzysu w USA. Biedni stracili mniej, m.in. dlatego, że nie posiadali żadnych nieruchomoœci, natomiast zamożni oprócz domów posiadali także inne inwestycje, np. na giełdzie czy w różnych funduszach. Rynek papierów wartoœciowych, po poczštkowym krachu, zdecydowanie odbił się od dna i w dużym stopniu zrekompensował bogaczom straty w nieruchomoœciach (które i tak nie były zbyt duże, bo na wartoœci straciły przede wszystkim tańsze domy).
 
Ubożenie klasy œredniej jest głównš przyczynš tego, że w Stanach Zjednoczonych w ostatnich latach nierównoœci społeczne wzrosły do poziomu, jaki był przed Wielkim Kryzysem w latach 30. ubiegłego wieku. Czterystu najbogatszych Amerykanów zgromadziło większe majštki niż połowa wszystkich obywateli USA, czyli ponad 150 mln ludzi. Warren Buffett, drugi na liœcie najbogatszych, od dłuższego czasu publicznie podkreœla absurdalnoœć faktu, że jego sekretarka płaci podatki według wyższych stawek niż on sam. Popiera pomysł prezydenta Obamy, systematycznie blokowanš przez Republikanów, żeby podnieœć podatki milionerom.
 
W ramach klasy œredniej w najgorszej sytuacji znaleŸli się ludzie w œrednim wieku (35-44 lata), którzy najczęœciej tuż przed kryzysem kupowali na kredyt domy po wyœrubowanych cenach. Według obliczeń Fed, ich majštki skurczyły się nawet o 54 proc. Najwięcej stracili ci z zachodu i południa USA, gdzie ceny nieruchomoœci spadły najbardziej.
 
Ludzie wypadajšcy z klasy œredniej powiększajš odsetek niezamożnych, a nieraz wręcz biednych. Już 46 mln Amerykanów korzysta z darmowej pomocy żywnoœciowej, podczas gdy w roku 2007 korzystało z niej niecałe 30 mln ludzi. Ponadto, tylko 52 proc. Amerykanów było w stanie cokolwiek oszczędzić w 2010 r. (a np. dziesięć lat wczeœniej oszczędzało ponad 60 proc.). Co istotne, jeœli oszczędzajš, to już nie na dobrš szkołę dla dzieci czy na emeryturę, ale coraz częœciej na tzw. czarnš godzinę.

Ÿródło: Nowy Obywatel