Młodzi, gniewni, prospołeczni

Opublikowano: 25.07.2011r.

Coraz częstszym zjawiskiem są inicjatywy społeczne podejmowane przez młodzież. Dzieje się tak mimo panującej ogólnie opinii, że młodych ludzi interesuje głównie przemoc oraz wszelkiego rodzaju używki. I mimo że polski system edukacji nie jest doskonały, pojawiają się nauczyciele, których pasja i zaangażowanie motywują młodzież do aktywnej działalności na rzecz swoich społeczności.

 

 

 

Spotkaliśmy się z Panią Marleną Solecką-Jurkiewicz, nauczycielką języka polskiego z III Liceum Ogólnokształcącego w Wałbrzychu, która dzięki swojej dobroci i wrażliwości wychowuje już trzecie pokolenie młodych wolontariuszy.

Radosław Bednarski: Jak zaczęła się Pani przygoda z wolontariatem?

- Moja przygoda z wolontariatem zaczęła się 8 lat temu, kiedy rozpoczęłam swoją pracę zawodową. Jako wychowawca opracowałam plan wychowawczy dla klasy, który uwzględniał działania prospołeczne. Doszłam do wniosku, że najlepszym sposobem kształtowania takich postaw jest właśnie wolontariat.
Czy trudno było przekonać wychowanków do wolontariatu? Raczej nie. Mam to szczęście, że uczę młodzież, która bardzo chętnie bierze udział w różnego rodzaju działaniach. Najczęściej są to osoby aktywne, które zarażają swoim zaangażowaniem i pasją innych. Zdarza się, że wspierają mnie w momentach zwątpienia, kiedy wydaje mi się, że jakaś akcja nie wyjdzie. Zawsze możemy na siebie liczyć.

Więcej na [ngo.pl]