Środa przed Bożym Ciałem była bardzo jazzowa. Już o 19.00 na „Pokładzie” wystąpił przed gdyńską publicznością sam Jan „Ptaszyn” Wróblewski. Zaraz po nim, w gdyńskiej Bohema Jazz Club, rozpoczął się koncert Billa Evansa.
Muzyk już w wieku 22 lat dołączył do zespołu Milesa Davisa - był to rok 1980. Z Davisem współpracował 4 lata i nagrał 6 płyt, następnie współpracował z: Johnem McLaughlin’em z Mahavishnu Orchestra, nagrywając 3 CD przez 3 lata współpracy. W tym czasie współpracował również z Herbie Hancockiem, Lee Ritenourem, Davem Grusinem czy Mickiem Jaggerem. Od 1990 roku Bill jeździ praktycznie z własnym zespołem, ma na swym koncie 14 solowych albumów. Jego płyta "Soul Insider" była nominowana do nagrody Grammy.
Więcej o Billu Evansie na:www.billevanssax.com
Jego ostatni projekt "SOULGRAS", który mieliśmy okazję usłyszeć w „Bohemie”, to mieszanka gatunku soulgrass, jazzu i soulu. Charakterystycznie brzmienie SOULGRASS to mieszanka soulgrassowych skrzypiec - Chrisa Howe'a (jednego z czołowych jazzowych skrzypków) i banjo - Rayana Cavanaugha (wirtuoz tego instrumentu pochodzący z Nashville). Na basie zagrał Mark Egan znany nam z wsytępów a takimi gigantami jak: Pat Metheny, Larry Coryell, Stan Getz czy Gill Evans . Na perkusji usłyszeliśmy Krzysztofa Zawadzkiego. Poza nimi wystąpił Krzysztof Zawadzki - perkusista, kompozytor, producent, manager oraz lider formacji ”Walk away”, najpopularniejszego polskiego zespołu z kręgu muzyki fusion.
Bill Evans Soulgrass Band, Bohema Gdynia, 21 maja 2008.Foto: Tomek Wilary
Od 1995 roku zaprasza do wspólnego grania najwybitniejszych muzyków z USA takich jak: Mike Stern, Mike Mainieri, Eric Marienthal, Mino Cinelu, Frank Gambale, Bob Berg, Joey Calderazo, David "Fuze" Fiuczynski, David Kikoski, Jeff Andrews , Randy Brecker, Bill Evans, Dean Brown, Victor Bailey, David Gilmore, Jim Beard, Bob Malach, Hiram Bullock, Mark Whitfield, Dave Samuels , Bennie Maupin , Steve Logan , Matthew Garrison , Adam Holtzman , Mitch Stein , Jane Getter. Krzysztof Zawadzki, prowadząc własną grupę, nie unika kontaktów z innymi zespołami, często uczestnicząc jako sideman w nagraniach studyjnych. Ma na swoim koncie nagranych około 80 płyt.
Solgrass Bill Evans Bohema Gdynia Gazeta Świętojańska
Bill Evans Soulgrass Band, Bohema Gdynia, 21 maja 2008
Playlista: Bill Evans Soulgrass Band w Bohemie
Koncert podzielony był na dwie części, oddzielony przerwą na zakup płyt i ewentualne dyskusje z muzykami, których nie opuszczał dobry nastrój. Zanim zabrzmiała muzyka większość osób oddała się kulinarnej degustacji, co wpłynęło niewątpliwie na humory obecnych. Mimo tego, że bilety ulgowe były o połowę tańsze, to wcale nie młodzież dominowała wśród publiczności. Szkoda, gdyż ta muzyka była niezwykle porywająca, a energia muzyków (zwłaszcza Christiana Howe'a godna pozazdroszczenia). Mimo, że moją uwagę z początku przyciągali głównie muzycy – legendy – jak Evans i basista – Egan, to po jakimś czasie zupełnie naturalnie wolałem obserwować wirtuozerię skrzypiec elektrycznych w dialogu z banjo. Żałuję, że nie udało mi się dostać płyty tego duetu. Za to chyba każdy z uczestników zakupił dzięki sile sugestii Christiana Howe'a jego płytę solową .
Bill Evans Soulgrass Band, Bohema Gdynia, 21 maja 2008.Foto: Tomek Wilary
Ozdobą występu były solówki poszczególnych muzyków. Po przerwie był moment osobno na skrzypce i na banjo. Każdy z muzyków pokazał, że mógłby spokojnie sam założyć swój zespół i być jego frontmanem. Ze sceny płynęła muzyka radosna. Muzycy rozumieli się bez słów. Z twarzy Krzysztofa Zawadzkiego nie schodził uśmiech. Głośna muzyka rozchodziła się po całej sali i...ciele. W ciągu dwóch odsłon koncertu można było się nasłuchać dużo jazzu zbliżonego do Milesa Davisa, choć najbardziej podobały mi się wstawki folkowe na banjo i skrzypcach elektrycznych.
Tekst, foto i wideo: Tomek Wilary
Bill Evans Soulgrass Band, Bohema, 21 maja 2008.
Więcej o koncertach i muzyce w Gdyni w dziale Gdynia muzyczna











