Debiut przypadł trochę przypadkowo, ale sympatycznie. Mieliśmy przyjemność wysłuchać koncertu Liam MacMhurri Band. „Dawcą” nazwy jest urodzony w 1965 roku w Belfaście Liam MacMhurri. Zaczął grać na perkusji w wieku 9 lat, a gdy miał 11 lat, grał w zespole swojego ojca. Mając 15 lat, Liam założył własny zespół, z którym w roku 1984 pojechał do Anglii, gdzie grupa podpisała kontrakt z wytwórnią FM Revolver. The Ragged Edge, bo tak brzmiała nazwa zespołu, odnieśli sukcesy w kilku krajach Europy ze swoim debiutanckim albumem "Inner City Child" oraz dwoma singlami, "One Way" i "Love Games". Po pięciu latach i kilku europejskich trasach Liam odszedł z zespołu, zaczynając solową karierę jako gitarzysta i wokalista.

Liam MacMhurri Band w Bohemie.
Jego pierwsze solowe nagranie, "Huma Suma Baby", zostało wydane w roku 1996 w jego własnej wytwórni Tokin'; Gesture Records, po czym rozpoczął obszerną trasę po Europie, a następnie po USA. Po amerykańskiej trasie Liam wyjechał na 2 lata do Australii, gdzie nagrał swój drugi solowy album, "Digital Honesty", w 1998 roku w Melbourne. Po roku spędzonym w Singapurze przy okazji trasy po Japonii oraz innych azjatyckich krajach, wrócił do Europy, gdzie nagrał swój ostatni solowy album "Blocked in Would" w roku 2000.
Liam MacMhurri Band Bohema Gdynia Gazeta Świętojańska
Liam MacMhurri Band w Bohemie, 26/03/2008 1/2
Następnie przeprowadził się do Polski, gdzie poznał Artura Malika i Pawła Mąciwodę, z którymi założył zespół LAPd w 2001 roku. Ich pierwsze nagranie "No Shit Just Live" sprzedało się w wielu tysiącach egzemplarzy i stanowi część historii polskiego rocka. Drugie nagranie planowane jest na jesień, a po odejściu Pawła do zespołu Scorpions zespół w nowym składzie zamierza wydać trzeci album. Nowi członkowie to Krzysztof Bodzoń (gitara basowa) oraz Robert Lubera (gitara elektryczna).

Liam MacMhurri Band w Bohemie: Liam MacMhurri
Liam grał także z wieloma gwiazdami polskiej i światowej sceny muzycznej, m. in. z Ianem Paice'm (Deep Purple) oraz Domem Formulara. ( info: materiały promocyjne).
Trochę o Liamie na: www.liammacmhurri.pl oraz więcej na: myspace
Niezwykle ważną rolę rolę w zespole odgrywa Robert Lubera. To bardzo doświadczony muzyk, kompozytor, aranżer, autor tekstów i producent. Grał w zespołach: „Sagittarius”, „THE END” oraz „NIE-BO” ( do dziś) oraz współpracował z „Różami Europy”, Robertem Gawlińskim, Arturem Gadowskim. Pisze muzykę do filmów i przedstawień teatralnych.
Liam MacMhurri Band Bohema Gdynia Gazeta Świętojańska
Liam MacMhurri Band w Bohemie, 26/03/2008 2/2
Liam należy do nieformalnej kolonii zagranicznych muzyków, którzy z różnych powodów wybrali Polskę jako swoją drugą, artystyczną ojczyznę . Największy budynek w tej krainie zamieszkują artyści pochodzenia greckiego: Antymos Apostolis, Milo Kurtis, Jorgos Skolias czy Eleni to uznane gwiazdy polskiej muzyki. Terror czarnych pułkowników spowodował, że Grecję opuściło wiele osób, uciekając przed prześladowaniami, a wymienieni twórcy to ich potomkowie. Rzadziej emigrują artyści z Wysp lub Stanów, ale przykłady są wybitne: John Porter, czy Nigel Kennedy, a u nas Glennski. Liam należy do tej nielicznej grupy, która ma przewagę nad rodzimymi wokalistami: nie przeszkadza im język angielski. Dzięki temu mogliśmy z ogromną przyjemnością posłuchać całej serii świetnie wykonanych coverów z repertuaru takich wykonawców jak: ZZ Top ( m.in.: Gimme All Your Lovin ), Thin Lizzy i, oczywiście, rodaków Liama, Van Morrisona (Gloria) i Thin Lizzy ( The Boys Are Back In Town i Whiskey In The Jar ). Liam oprócz tego... śpiewa. Tak, tak – w polskim „męskim” rocku to nie jest zjawisko powszechne – z reguły „drze się ryja”, natomiast Liam śpiewa, wyciąga i zdradza wyraźne predylekcje do czarnego frazowania – momentami przypominały się klimaty spod znaku Motown i Jamesa Browna. Tak jak Micka Hucknalla można nazwać „czarnym” Szkotem, tak, zachowując proporcje, Liam to „czarny” Irlandczyk. Przyznam, że kilka razy autentycznie wzruszyłem się, obserwując ekspresję wokalisty i sentymentalnie peregrynując pod wpływem starego, dobrego rocka, serwowanego z młodzieńczą swadą prze doświadczony band.

Liam MacMhurri Band w Bohemie.
Niezwykle ważną postacią w zespole jest gitarzysta Robert Lubera. To on trzyma prawie wszystkie solówki i muzycznie prowadzi zespół. Świetny instrumentalista brawurowo wykonuje standardy rockowe, dając im moc i świeżość. Kilka razy pieknie dialogował z nim Liam i były to najlepsze fragmenty koncertu. Oglądanie na żywo całego zespołu to przyjemność we wspólnym przeżywaniu z muzykami radości i piękna tkwiącego w starym, dobrym r'n'r, który mocno korzeniami siedzi w bluesie i zapuszcza się w obszary zarezerwowane dla soulu i murzyńskiej ekspresji. Do pełni szczęścia zabrakło mi w większej ilości utworów oryginalnych kwartetu, ale widząc jak pięknie iskrzy na scenie, mam nadzieje, że ta czwórka nagra własny materiał, poprawi trochę PR i stanie się czołowym klubowym bandem, cieszącym uszy wyrobionych odbiorców.

Liam MacMhurri Band w Bohemie: Robert Lubera
Bohema ma wiele zalet. Eleganckie wnętrze, najlepszą chyba w Gdyni wentylację, wystrój tworzący świetny nastrój oraz piwo Carlsberg – wszystko to sprawia, że klub powinien ugruntowywać swoją pozycję jako świetnego, kameralnego miejsca dla amatorów wysmakowanych brzmień i sytuacji. Trzymamy kciuki za Bohemę i z wielką przyjemnością wpisujemy ją na naszą listę dobrych, gdyńskich miejsc, które będziemy polecać każdemu, kto szuka naprawdę kulturalnej rozrywki.

Liam MacMhurri Band w Bohemie: Liam MacMhurri
Liam MacMhurri Band, Bohema, 26 marca 2008.











